Mistrzostwa Polski

Sezon 2019 kończę Mistrzostwami Polski. 

Była to dla mnie bardzo intensywna niedziela. Jeden dzień trzy starty. Jest to spora różnica, bo zazwyczaj na zawodach mam jeden start na dzień.

Te zawody starałam się potraktować na zupełnym luzie i o dziwo mam wrażenie, że mi się to udało. Taki był w sumie mój pierwszy cel i jestem zadowolona, że go zrealizowałam. Dosyć już miałam stresu, presji. I wszystkiego. Zawsze się wszystkim stresuje, zawsze się wszystkim przejmuję. Tym razem chciałam się nie martwić, tylko po prostu wiosłować nie zastanawiając się nad niczym, a napewno nie nad wynikiem :).

Nie będę ukrywać ten start był dla mnie poniekąd z marszu. Może nie było tak, że nic nie robiłam i wsiadłam do łódki. Jednak na pewno nie robiłam tego tak dobrze jak w przeciągu sezonu. 

Mimo, że najważniejszy start sezonu czyli Mistrzostwa Świata był za mną to chciałam wystartować dla klubu i dla trenera. Wystartowałam w trzech konkurencjach. Chyba pierwszy raz, bo zazwyczaj startowałam dwie lub jedną. Jednak tak jak wspomniałam chciałam się po prostu tym startem odwdzięczyć klubowi i trenerowi. Po prostu dać coś od siebie więcej niż zazwyczaj.

Fot.Zdzisław Biernacki

Mistrzostwo Polski na dwójce i czwórce oraz brązowy medal na jedynce. Owszem mogłoby być lepiej, ale mimo wszystko jestem szczęśliwa. Po Mistrzostwach Świata były intensywne dwa tygodnie, mało odpoczynku, ale bardzo dużo radości. Ciężko było się zmusić do dobrego treningu i przede wszystkim do odpowiedniej regeneracji, gdy już jedną nogą byłam na wakacjach 🙂 Dlatego  tym bardziej Mistrzostwa Polski zaliczam do udanych.

Głównie dlatego, bo była to dla mnie fajna zabawa.

Opublikowany w Blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *